Dachy - systemy rynnowe i blachodachówki
Mój wujek jest dekarzem. Kładzie dachy, instaluje systemy rynnowe, okna dachowe zakłada i bardzo lubi swoją pracę. Trzeba przyznać, że taki fach w ręku to bardzo opłacalna sprawa w dzisiejszych czasach. Ludzie sporo budują, a dach to dla domu jak ukoronowanie dzieła, jak kropka nad i. Toteż wujek Euzebiusz nigdy nie narzeka na brak zajęcia. A to zakłada komuś dachówkę ceramiczną, a to gont bitumiczny, czasem w grę wchodzi blachodachówka, a czasem systemy rynnowe. Wujek jest specjalistą w swojej dziedzinie i gdy tylko ktoś w rodzinie ma problem z dachem, wujek Euzebiusz śpieszy z pomocą. Jakiś czas temu siostra wujka i mojego taty, ciocia Pelagia, postanowiła iść z duchem czasu, a przede wszystkim za głosem rozsądku i wymienić stary azbestowy dach na nowy. Nie wiedziała tylko, czy lepsza będzie dachówka ceramiczna, czy blachodachówki Borga. Poradziła się zatem wujka Euzebiusza. Nie chciał jej niczego narzucać, gdyż wiedział, że jak to kobieta zasugeruje się estetyką i ostatecznie i tak decydujący będzie kolor. Jako fachowiec jednak uznał, że w przypadku domu cioci Pelagii lepszym rozwiązaniem będzie blachodachówka. Dlaczegóż to? A to z tej prostej przyczyny, że blachodachówka jest rozwiązaniem ekonomiczniejszym, a w sytuacji finansowej w jakiej była od jakiegoś czasu ciocia Pelagia, pieniądze grały rolę kluczową. Miesiąc wcześniej wujek Euzebiusz, jako, że w rodzinie powodziło mu się najlepiej, został poproszony przez swą najmłodszą siostrę, rzeczoną ciocie Pelagię, o udzielenie pożyczki opiewającej na kwotę niebotyczną. Wujek, jako że dobrego serca i mający słabość do swej najmłodszej siostry pożyczył jej ową niebagatelną kwotę pieniążków. Ciocia długo zwlekała ze spłaceniem kredytu, gdyż była w trakcie remontu domu. Wujek zatem zdecydował, że dach musi zostać wykonany najtańszym kosztem, aczkolwiek nie tak niskim by zagrażał życiu cioci Pelagii, która wszak wisiała wujkowi ową astronomiczną sumę pieniędzy i gdyby przypadkiem została pogrzebana przez źle zamontowany dach Borga to byłby pies pogrzebany. Zatem wujek wybrał odpowiednią blachodachówkę i systemy rynnowe, oczywiście po przecenie.
