Racing Team
Przykład wielkopolskiej drużyny WTR Racing Team może być najlepszym potwierdzeniem tego, że systematycznie rośnie popularność, jaką cieszy się karting, choć bowiem przed kilkunastu laty niewiele osób miało o nim jakiekolwiek pojęcie dziś już niejeden świeżo upieczony kierowca Renault Kangoo przyznaje, że to na torze kartingowym stawiał swoje pierwsze kroki w zakresie motoryzacji odkrywając, czym jest szybkość, rywalizacja i chęć doskonalenia swoich umiejętności. Wszystkie te pragnienia nie są obce zresztą również osobom, które skupia WTR Racing Team i to właśnie za sprawą drużyn takich jak ta coraz częściej przyznajemy, że potencjał posiadany przez karting jest znacznie większy niż początkowo mogliśmy się tego spodziewać. Rzeczywiście na samym początku wyścigi kartingowe budzą niejakie wątpliwości osób potencjalnie zainteresowanych nimi rodzi się bowiem pytanie o to, jakie emocje jest w stanie wzbudzić w nas ten sport. Rozumiemy frajdę płynącą z uczestnictwa w rajdach samochodowych, a nawet z przemierzania ulic miasta za kierownicą własnego Renault Kangoo niewielkie samochody początkowo nie budzą jednak nie budzą należnego im szacunku oraz dystansu. Taka sytuacja nie może na szczęście trwać dłużej niż tylko do momentu, w którym decydujemy się na próbny wyścig już bowiem siadając za kierownicą wozu oddanego nam do dyspozycji jesteśmy w stanie poczuć wszystkie te emocje, które karting wywołuje w zawodowcach. O tym, że nie są to wcale emocje małe możemy przekonać się już choćby obserwując dynamiczny rozwój wielkopolskiego teamu WTR okazuje się zaś, że wystarczy udać na dowolny tor kartingowy, aby przekonać się, że nie brakuje na nim pasjonatów obojga płci i w bardzo różnym wieku. W rezultacie coraz częściej zdajemy sobie sprawę z tego, że choć cenimy naszego Renault Kangoo traktując go nieomal jak członka rodziny niekiedy potrzebujemy jakiejś odmiany karting jest zaś sportem, który może nam ją zagwarantować sprawiając jednocześnie, że mimo wszystko będziemy w stanie zachować zdrowie i dobre samopoczucie i to pomimo emocji związanych z rzeczywistą, a nie jedynie postulowaną konkurencją pomiędzy kierowcami.
