Wczasy odchudzające
Pomimo początkowej niechęci mojej rodziny, udało mi się namówić męża i córkę na wczasy odchudzające. Odchudzanie na wczasach miało wpłynąć na nas mobilizująco, wspomóc naszą wspólną walkę ze zbędnymi kilogramami oraz pozwolić na atrakcyjne spędzenie wolnego czasu w ruchu, a nie jak do tej pory przed telewizorem. Odchudzanie nigdy nie było dla nas łatwe. Kolejne diety odrzucaliśmy ze względu na brak czasu przy przygotowywaniu potraw oraz zamiłowanie do słodyczy. Wieczory spędzaliśmy przed telewizory, a w weekendy tylko od czasu do czasu udawaliśmy się na spacery. O ćwiczeniach nie było mowy. Nawet rowery w garażu zdążyły się już pokryć grubą warstwą kurzu. Lenistwo znów zwyciężyło. Tym razem miałam nadzieję, że odchudzanie zakończy się sukcesem. Pozwoliliśmy wybrać córce miejsce na odchudzanie. Wybrała wczasy odchudzające nad morzem. Podejrzewałam, ze miała nadzieję na błogie wylegiwanie się na plaży, ale jeśli tak było, to spotkał ją zawód. Grafik zajęć mieliśmy bardzo napięty. W końcu nie były to zwykłe, leniwe wczasy, ale wczasy odchudzające, które oparte były o dużą ilość ćwiczeń i wzmożoną aktywność fizyczną. Nie było to jednak tak meczące, jak się tego obawiałam. Ponadto mieliśmy dostęp do wielu obiektów sportowych, tak więc poza obowiązkową gimnastyką z instruktorem, mogliśmy aktywnie spędzać czas trenując dyscypliny, które sprawiały nam najwięcej przyjemności. Poznałam kilka wspaniałych osób, które tak jak ja miało nadzieję, że odchudzanie na wczasach pomogą im wreszcie zmobilizować się do zadbania o siebie. Wspólnie odbyliśmy kilka bardzo atrakcyjnych wycieczek rowerowych, a wieczorami graliśmy w siatkówkę plażową. Córka odkryła radość z pływania na basenie, a mąż wiele godzin spędził na grze w koszykówkę. Już po dwóch dniach ich brak przekonania do mojego pomysłu zniknął i uznali, że odchudzanie na wczasach to był genialny pomysł. Bawiliśmy się świetnie, a przy tym rzeczywiście zauważyłam zmiany w mojej figurze oraz przypływ pozytywnej energii. Gdy nadeszła pora powrotu do domu, wymieniłam się z poznanymi ludźmi telefonami. Za rok spotkamy się znowu. Tym razem wybierzemy wczasy odchudzające w górach.